Naum.pl

Jak nauczyć dziecko spać w łóżeczku?

2019-10-10

Każdy rodzic przechodzi przez te same problemy związane z usypianiem dziecka. Chociaż mam wrażenie, że tak samo często słyszę głosy rodziców, że ich pociecha nie sprawia żadnych problemów i zasypia normalnie, tak samo często słyszę głosy załamania, które często są spowodowane właśnie trudnościami w zasypianiu dziecka. Sytuacje są różne i metod wychowania również. To samo tyczy się metod usypiania dzieci, co często ma wpływ na to, czy dziecko jest w stanie samo spać w swoim łóżeczku, czy stawia temu opory.

Często się praktykuje, że niemowlęta śpią ze swoimi rodzicami w jednym łóżku. Często z przyczyn praktycznych takich jak to, że mama nie musi biegać w tę i z powrotem by np. nakarmić dziecko, czy sprawdzić, czy wszystko u niego jest w porządku. Samo dziecko też lepiej się czuje (bezpieczniej) wiedząc, że najważniejsze dla nich osoby są przy niej.

via GIPHY

Z czasem jednak brzdąc w sypialni zacznie męczyć samych rodziców. Pomimo całej ich miłości, mają oni także swoje życie, muszą przecież iść do pracy, muszą być wypoczęci, choćby po to, by móc cieszyć się dzieckiem i prawidłowo je wychowywać (nie budować frustracji w sobie z powodu niewyspania się), a małe dzieci często się budzą, wiercą i ogólnie nie ułatwiają rodzicom potrzeby regeneracji.

Spis treści

Dlaczego dziecko nie chce spać w swoim łóżeczku?

Powodów może być wiele. Zacznijmy może od tego, że dziecko, które jest przyzwyczajone do spania z rodzicami, w ich obecności będzie musiało przywyknąć do nowej sytuacji, którą jest spanie we własnym łóżeczku. To niestety nie jest takie proste, bo niemowlę najbardziej potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, stąd jeśli nagle zostaje pozostawione w innym pomieszczeniu, z dala od rodziców, będzie czuć się nieswojo, a przez to może płakać i mieć ogólne problemy z zasypianiem.

Innym powodem może być brak regularności. Dziecko potrzebuje rytmu nawet bardziej niż dorośli, którym łatwiej jest się dostosować do różnych sytuacji. Jeśli więc kładziemy dziecko spać o różnych porach, może się zdarzyć, że czasem będzie bardziej, a czasem mniej wypoczęte. Jeśli będzie wręcz rozbudzone, może być trudno z zaśnięciem.

Są także inne problemy, także zdrowotne. Dzieci mogą płakać i nie zasypiać przez ząbkowanie, kolkę przez którą mogą płakać. Mogą być zwyczajnie głodne, lub mieć pełną pieluszkę, należy to sprawdzić.

Dziecko może być także za bardzo przyzwyczajone do obecności np. mamy i kiedy ta odchodzi zostawiając dziecko w innym pokoju, to zaczyna się płacz. Jest też druga strona medalu, a więc sytuacja kiedy matka cały dzień jest nieobecna (już przy trochę starszych dzieciach, kiedy pojawia się praca), zaś wieczorem po całym dniu nagle znika zajmując się domem, czy innymi obowiązkami. Pojawia się wówczas tęsknota, poczucie utraty bezpieczeństwa, a za tym płacz i trudności z zasypianiem. Czynników jak widzicie jest sporo, a na pewno te które wymieniliśmy, nie są wszystkie.

Jak nauczyć dziecko spać w łóżeczku?

Jest kilka teorii, które mówią kiedy powinniśmy zacząć uczyć dziecko spania we własnym łóżeczku. Jedna mówi, że po 12 tygodniu kiedy dziecko zaczyna uczyć się rytmu snu zgodnego z zegarem biologicznym. Według niektórych to za wcześnie, ponieważ dopiero koło 6 -7 miesiąca dziecko przestaje potrzebować nocnego karmienia i wtedy zaczyna spokojniej już zasypiać. Nam bliżej do tej drugiej opinii, ponieważ zależy nam na spokojnym śnie dziecka i aby ten sen nie kojarzył mu się z ciągłym przebudzaniem, głodem i płaczem. Warto więc jest zwrócić uwagę na odpowiedni moment, w którym dziecko nie domaga się już w nocy ciągłego dokarmiania i spokojnie śpi.

Kluczem jest konsekwencja.

To jedna z ważniejszych zasad. Starajcie się więc zarówno karmić o stałych porach (na początku będzie to oczywiście nawet niemożliwe, bo niemowlęta mają małe żołądki, mało jedzą i dlatego też często domagają się karmienia), ustalcie stałe godziny na zabawy jak i wprowadźcie stały rytm związany z drzemkami i snem dziecka (sen właściwy niech nie będzie później niż o 21).

Nie od razu Rzym zbudowano!

Nie wrzucajcie dziecka na głęboką wodę zostawiając je nagle bez przygotowania w osobnym pokoju licząc, że ono zaraz zaśnie, skoro przy nas wcześniej zasypiało dość łatwo. Nie musi być to reguła, a często jest nawet niemożliwe, by dziecko instynktownie nie zareagowało nie wiedząc przecież co się dzieje i dlaczego nagle obok nie ma mamy lub taty.

Odpowiednio przygotuj pokój dziecka

Tu też mamy pewne sposoby, które mogą ułatwić zasypianie dziecka w swoim pokoju bez obecności opiekuna. Niektórzy ludzie mają tendencje do przegrzewania organizmu dzieci. Nie robią tego oczywiście celowo, chcą dobrze, aby dziecko miało ciepło i wygodnie, to naturalne, niemniej nie zawsze dobre dla dziecka. Tak samo jak nie wolno przegrzewać stópek dziecka kupując odpowiednie dla dziecka buciki, tak nie wolno dopuścić, by dziecko miało w pokoju za gorąco (20-21 stopni będzie ok). Nam, dorosłym też raczej lepiej się śpi w niższych temperaturach, niż w wysokich. Warto również co jakiś czas przewietrzyć pokój, zaś zimą (w okresie grzewczym) zadbać o odpowiednie nawilżenie powietrza (nawilżacze powietrza dostępne są w wielu sklepach), kiedy to powietrze jest reguły suche. Sugerowane nawilżenie powietrza w pomieszczeniu powinno wynosić od 30 do 60 procent, ale nie więcej by nie zaczęły pojawiać się problemy z wirusami, czy pleśnią.

Stopniowo przyzwyczajajcie do swojej nieobecności

Kontynuując poprzedni wątek, kiedy zaczniecie przenosić dziecko do łóżeczka w innym pokoju, zostańcie z nim do momentu zaśnięcia. Wtedy po cichu można próbować wyjść i zamknąć za sobą drzwi. Nie liczcie jednak na to, że ta operacja jest tak prosta jak to opisaliśmy. Często potrzeba długiego czasu, aby tak to wyglądało.

Na początku nie musi to być osobny pokój (są różne praktyki). Możemy zacząć kłaść dziecko do snu w łóżeczku umiejscowionym w naszej sypialni i z każdym dniem siadać nieco dalej od niego. Jeśli jednak dziecko zaczyna płakać, bo przestaje czuć się bezpieczne bez opiekuna, nie zostawiajmy go samego. Pokażmy się, pokażmy mu, że jesteśmy blisko, żeby nie czuło się osamotnione..

Dobrze też jeśli podczas zasypiania dziecko będzie czuło obecność raz mamy, raz taty. Także z przyczyn praktycznych, przecież nie zawsze mama, bądź tata będą dostępni.

Nie “odbębniaj” swoich zadań, zależy Ci w końcu na efekcie, czyli tym, aby dziecko nauczyło się spać bez Twojej obecności, w osobnym pomieszczeniu. Jeśli więc dziecko zwykle kładziesz spać o 20, zanieś je do pokoju wcześniej, spędź z nim trochę czasu, przytul, pogłaszcz, daj mu do potrzymania jakąś zabawkę przeznaczoną dla niemowlaka i odsuń się od łóżeczka. Możesz usiąść niedaleko, np. na krześle i obserwować. Kiedy dziecko zacznie płakać, wróć do łóżeczka, pokaż mu się, pokaż mu, że jesteś blisko, że jest bezpieczne. Z czasem odsuwaj się trochę dalej. W dalszym ciągu pamiętaj o konsekwencji, nie możesz tracić cierpliwości, bo nauka usypiania dziecka nie zawsze jest łatwa.

Zadbaj o klimat wieczorową porą

Ważne, żeby inaczej zachowywać się w dzień, a inaczej w nocy. W dzień, podczas drzemek nie krzycz, nie kłóć się, ani nie puszczaj głośno muzyki (wszystko w ramach rozsądku), niemniej w nocy zadbaj już o ciszę i spokojny klimat. Zamiast telewizora, puść cichutką kołysankę, rozmowy z partnerem zachowaj na później, a oświetlenie pozostaw delikatne, ciepłe.

Usypianie dziecka metodą Ferbera

Szukając informacji na temat spania dziecka w swoim łóżku, nie raz natrafisz pewnie na poradę dotyczącą skorzystania z metody Ferbera. Z grubsza polega ona na tym, by zostawiać dziecko w przedziale 3-5-7 minut (czyli zwiększać odstęp czasu kiedy nas przy nim nie ma) i uczyć w ten sposób dziecko, że nie zawsze jesteśmy, ale zawsze wrócimy. Brzmi dobrze, ale ta metoda jest mocno dyskusyjna, bowiem musimy przemóc w sobie potrzebę pójścia do dziecka, kiedy ono płacze w tym czasie kiedy nas nie ma.

Oczywiście nie to jest w tym najgorsze, że my się męczymy, gorsze jest to, że dziecko płacze, budujemy w nim emocję strachu. Być może w końcu dziecko zaśnie, ale czy koszt tego nie jest za wysoki? Wolimy inne metody, wymienione powyżej.

Jakich błędów unikać?

Jeszcze raz przypomnimy. Pamiętajcie o konsekwencji i cierpliwości do do dziecka i tego, że nie od razu będzie chciało spać w osobnym łóżku, nie mówiąc o osobnym pomieszczeniu. Na to potrzeba czasu.

via GIPHY

Czego powinniśmy się również wystrzegać?

  • Nie zostawiaj dziecka, by zasnęło na brzuszku (jeśli nie wiesz dlaczego, poszukaj w Internecie informacji o tzw. śmierci łóżeczkowej)
  • Jeśli dziecko płacze, idź i zobacz co się dzieje, nie zostawiaj go samego jeśli się boi (cierpliwości), ale też uważaj, by dziecko nie zaczęło was “szantażować “;)
  • Nie wszystko naraz. Niektórzy specjaliści uważają, by nie uczyć dziecka spania w łóżeczku w momencie kiedy chcemy też nauczyć go korzystania z nocnika, czy przestajemy karmić piersią.
  • Nie zostawiaj dziecka na zasadzie “przestanie płakać i zaśnie”
  • Jeśli śpicie razem, nie przeciągaj tego momentu. Im dziecko będzie starsze tym trudniej może być go odzwyczaić od tego zwyczaju.
  • Unikaj wieczornych kłótni, głośno ustawionej telewizji, radia itd. Niech pod koniec dnia, dziecko zacznie się wyciszać.
  • Nie krzycz jeśli dziecko nie przestaje płakać, płacze również bo krzyczysz!
  • Nie trać cierpliwości, bo dziecko sąsiadki w wieku Twojego malca już zasypiało. Dzieci też są różne.

Podsumowanie

Konsekwencja i cierpliwość tak często przez nas wymieniane to podstawa. Pamiętajcie, że o ile pierwsze usypiania będą męczące (dla was, ale i dla dziecka), tak z czasem będą coraz krótsze, aż w końcu dziecko po prostu będzie zasypiać samo, a wy będziecie mieć czas dla siebie.

Photo by Peter Oslanec on Unsplash