Naum.pl

17 trików jak zmotywować się do nauki języków obcych i nie ulec prokrastynacji

2019-11-18

W nauce języków obcych kluczowa jest determinacja, konsekwencja, czyli zwyczajnie cierpliwa praca. Niezależnie od tego na jakim etapie nauki jesteśmy, nasza motywacja do niej może być silna, ale też żadna (w zależności od wielu czynników).

Walczyć z nimi można na wiele sposobów, a wszystkie sprowadzają się do tego, jak wyzbyć się myśli i działań, które blokują nasz rozwój, a dodać te, które wzmocnią naszą wewnętrzną potrzebę nauki języków obcych.

17 trików jak zmotywować się do nauki języków obcych i nie ulec prokrastynacji Photo by Thought Catalog on Unsplash

Spis treści

Motywacja, a prokrastynacja w nauce języków obcych

Na wstępie, dla porządku wyjaśnię Ci jaka jest różnica między motywacją, a prokrastynacją.

Motywacja - to proces, dzięki któremu łatwiej nam jest realizować jakieś zdefiniowane przez nasz umysł cele. To silna potrzeba realizacji zadania, która pojawia się i znika na wskutek różnych naszych działań.

Prokrastynacja - Słowo, które w ostatnich czasach jest bardzo popularne w świecie marketingu i rozwoju osobistego. Dla mnie to takie trochę kołczingowe określenie “słomianego zapału”. Chyba każdy spotkał się kiedyś z takim określeniem. Prokrastynacja to pojęcie, które oznacza ociąganie się z tym co miało się zrobić. To świadome zwlekanie i spowolnienie realizacji swojego celu. Czyli w naszym przypadku, zamiast siedzenia nad podręcznikiem do nauki języka angielskiego, oglądamy serial w tv. Wiemy, że powinniśmy robić coś innego, niemniej przekładamy tę czynność na później. Często w nieskończoność, co staje się nie raz powodem porzucenia jakiegoś celu.

17 trików jak zmotywować się do nauki języków obcych i nie ulec prokrastynacji

Jak być może zwrócisz uwagę, poniższa lista jest dość uniwersalna i może zostać wykorzystana przy problemach z motywacją dotyczących innych czynności. Zatem jeśli trafiłeś na ten post, a nie masz problemów z nauką języków obcych, lub po prostu ich się nie uczysz, to być może zainteresuje Cię to jak się motywować w kontekście innych swoich zadań. Jedziemy!

Wytłumacz sobie dlaczego chcesz się nauczyć języka obcego, poznaj swoje cele

To dobry sposób, by zacząć. Zastanów się dobrze po co chcesz uczyć się języka obcego. Dlaczego jest to dla Ciebie takie ważne. Po co Ci to? Ponieważ nasza motywacja często zależy od tego, czy mamy jakiś dobry powód do robienia czegoś. Nie oszukujmy się, jako ludzie lubimy się lenić, lub wykorzystywać czas na czynności, które lubimy. A nauka często do tych czynności nawet nie pasuje ;)

Niestety odpowiedź typu “wszyscy się uczą, więc i ja muszę” nie jest najlepszą odpowiedzią. Jeśli coś musimy, to przeważnie oznacza, że tego nie chcemy (ktoś/coś zmusza nas do tego).

Znacznie większą moc ma słowo “ja chcę”, więc postaraj się pomyśleć do czego chciałbyś wykorzystać umiejętność porozumiewania się w innym języku, np.:

  • Chciałbym przeczytać ulubioną książkę w oryginalne
  • Chciałbym rozumieć angielskie skecze Monty Pythona w oryginale
  • Wyjeżdżam do Anglii na pół roku i chciałbym swobodnie poruszać się po mieście i rozmawiać z mieszkańcami miasta
  • W mojej pracy chcę mieć kontakt z klientami zagranicznymi, ponieważ praca z nimi jest dodatkowo premiowana
  • Moja koleżanka ma znajomą z USA, która bardzo mi się podoba, a nie mam śmiałości do rozmów z nią, ze względu na moje braki komunikacyjne
  • Chcę słuchać angielskich podcastów o prowadzeniu biznesu, bo wiem, że są bardziej wartościowe od polskich odpowiedników
  • Chcę pisać blog po angielsku, bo wiem, że w tematyce, która mnie interesują, będę miał większą publiczność niż na polskim rynku
  • Jestem freelancerem i chcę pracować z ludźmi na całym świecie, ponieważ stawki za moją pracę są często wyższe niż w Polsce

Jak widać, każdy z tych przykładów może być dość mocnym fundamentem dla waszej motywacji w nauce języków obcych. Pomyślcie więc, czego wy chcecie, jakie wy macie oczekiwania względem samej nauki.

Uwierz mi, że jak znajdziecie swój cel (najlepiej żeby nie był zbyt długoterminowy), łatwiej będzie wam zachować motywację do konsekwentnej nauki. W przeciwnym razie nasz cwany mózg zacznie wysyłać nam komunikaty typu “ale po co to robisz?”, “nie przyda Ci się to”, “inni też nie mówią za dobrze”, a my zaczniemy im ulegać.

Zorganizuj sobie czas na naukę

via GIPHY

Niech to nie wygląda na zasadzie: “ok, teraz mam chwilę, to zrobię jakiś test, albo przejrzę gramatykę”. Nauka języków obcych musi być regularna, inaczej ciężko będzie o efekty. Pamiętaj, że na co dzień używasz swojego języka ojczystego, a i tak nie raz pewnie zdarzało Ci się powiedzieć “eee nie umiem się dziś wysłowić”, np. po odmóżdżającym weekendzie. ;)

Regularnymi ćwiczeniami zwiększasz sobie szansę, na utrwalanie materiału. Jednorazowe przejrzenie zasad gramatyki szybko wyparuje z Twojej głowy, jeśli nie będziesz raz na jakiś czas powtarzać tego materiału.

15-30 minut dziennie, to zawsze coś i wydaje mi się, że lepiej spędzić każdego dnia tę krótką chwilę, niż jednorazowo dwie godziny np. w sobotę raz na tydzień. Co Ci po tych dwóch godzinach, jeśli przez kolejny tydzień, do następnej soboty będziesz znów komunikować się jedynie w języku polskim, oglądać filmy w naszym języku itd?

Wykorzystaj każdą wolną chwilę na naukę

Rozumiem, że nie każdy ma takie warunki, by zaplanować sobie stałą porę na naukę. Nic straconego! Jeśli uważasz, że opiekujesz się dziećmi, masz dom na głowie, pracę i nie masz czasu na naukę, to powiem Ci, że prawdopodobnie się mylisz :)

To Ty dokonujesz wyboru co robić, kiedy jedziesz np. autobusem do pracy. Ty decydujesz jakie aplikacje włączasz, kiedy załatwiasz swoje potrzeby w toalecie. Ty decydujesz, czy czekając na swoją kolej w poczekalni będziesz grać w gry na telefonie, czy jednak odpalisz jedną z aplikacji do nauki języków obcych. Ty decydujesz, czy korzystając z bieżni na siłowni, będziesz słuchać muzyki, lub gapić się w podwieszany telewizor, czy jednak posłuchasz np. jednego z angielskich podcastów w tematyce, którą lubisz. To tylko kilka przykładów, uwierz mi :)

Korzystaj z aplikacji do nauki języków obcych

Jest tego cała masa, od tych, które uczą samego słownictwa, po te zajmujące się zasadami gramatyki i wymowy. Zmieniaj aplikacje, baw się różnymi, aby zdobywać nowe bodźce do nauki, w końcu te aplikacje w jakiś sposób przeważnie się od siebie różnią, a z czasem potrafią się też znudzić.

Nie samymi aplikacjami i książkami człowiek żyje!

Każdy ma jakieś podręczniki, lub zainstalowane aplikacje na telefonie. A warto jest skorzystać np. z popularnych fiszek, czyli kart na których z jednej strony macie podane hasło, a po drugiej tłumaczenie. Są też takie, na których z jednej strony podane jest pytanie w obcym języku, zaś na drugiej odpowiedź.

Fiszki są często wykorzystywane w parach, gdzie dwie osoby mogą się nawzajem odpytywać. Mamy tu taki efekt gry i zabawy.

A znacie wtyczkę “Angielski na karcie”?

Angielski w karcie - plugin do nauki angielskich słówek

Ciekawa opcja, bo otwierając nową zakładkę w przeglądarce zamiast standardowego okna z ostatnio otwieranymi stronami, mamy listę kilku słówek po angielsku wraz z kilkoma odpowiedziami. Jedną z nich musimy wybrać. Fajne jest to o tyle, że uczymy się słówek (utrwalamy) nie zdając sobie sprawy, że poświęcamy na to czas. Bo ile to trwa, 20 sekund? To są krótkie testy, gdzie dopasowujemy po prostu słówko do odpowiedniego tłumaczenia i tyle, nic prostszego, bez koniecznego rezerwowania czasu na naukę i to jest w tym genialne.

Przełącz się na tryb języka którego chcesz się nauczyć

Chodzi o to, abyście mieli jak największy kontakt z danym językiem. Oczywiście na początku nauki ciężko jest przestawić się na tryb np. oglądania filmów w języku niemieckim. Co nie znaczy, że nie możecie próbować oglądać takiego filmu po niemiecku, z polskimi napisami, lub odwrotnie.

Korzystacie z komputera pewnie regularnie. A może zmienić język systemowy z polskiego na taki, którego chcecie się nauczyć? To samo z jeśli chodzi o system w telefonie komórkowym, aplikacje też często mają różne języki, które możemy zmienić.

Nagradzaj się za realizację swoich zadań

Fajnie jest mieć z tyłu głowy, że gdzieś tam za nasz trud czeka dodatkowa, choćby symboliczna nagroda. Główny cel powinien być zdefiniowany wcześniej, niemniej gdyby tak po każdej półgodzinnej sesji nauki, wrzucać do skarbonki 5 zł, to po miesiącu wyjdzie z tego około 150 zł, które będziesz mógł przeznaczyć tylko dla siebie, na coś, na co zwykle szkoda by Ci było pieniędzy. Żadne tam spodnie, bo dziura w kolanie, które i tak byście kupili. To ma być coś, co przyniesie wam frajdę!

Karaj się z tą samą konsekwencją

Analogicznie możesz podejść w przypadku, kiedy nie zrealizujesz jakiegoś mikro zadania. Możesz wówczas np. wyciągać ze skarbonki pieniądze, czym spowodujesz, że na koniec miesiąca będziesz dysponować mniejszą kwotą na wydanie “tylko dla siebie”.

Co więcej, możesz nawet podwoić, czy potroić stawkę, tak by “kara” była dotkliwsza i bardziej Cię zniechęcała do powtarzania tej sytuacji.

Staraj się myśleć pozytywnie, niezależnie od efektów nauki

via GIPHY

Czasem myślę, że najwięcej zła w myśleniu o nas samych wyrządza porównywanie się z innymi. Dociera do nas, że ktoś jest lepszy, że komuś innemu łatwiej przychodzi nauka itd, co często miewa destrukcyjny wpływ na nasze podejście do czegokolwiek (w tym nauki).

Prawda jest taka, że po pierwsze wszyscy jesteśmy różni i inaczej przyswajamy pewne rzeczy. Po drugie w różny sposób dbamy o efektywność nauki (czego dowodzi potrzeba pisania takich artykułów jak ten). Po trzecie, nie zawsze to co nam się wydaje, jest takie w rzeczywistości (chyba hitem jest w tej chwili postrzeganie szczęścia w życiu ludzi przez pryzmat fajnych zdjęć na np. instagramie).

Porównywanie się i wyciąganie z tego jakiś wniosków po prostu nie ma sensu. No chyba, że chcemy się poddać. Zawsze ktoś będzie lepszy, ładniejszy, mądrzejszy. Jest nas w końcu ponad 7 miliardów! A Ty rób swoje. Konsekwentnie do celu.

Pomyśl (czasem) o negatywnych konsekwencjach

Celowo napisałem w nawiasie “czasem”. Strach nie jest dobrym doradcą. Dobrze jest jednak w chwilach zwątpienia, czy znudzenia pomyśleć, co jeśli nie zrealizujemy swojego planu nauki języka obcego. Szkoda zmarnować szansę na podwyżkę, czy kontakt z ludźmi z całego świata w sytuacji kiedy np. chcemy pisać bloga o zasięgu globalnym. Szkoda zmarnować czas już poświęcony na naukę, by nagle przestać z powodu lenistwa lub utraty wiary w sens (Halo, czy nauka języka obcego może nie mieć sensu?).

A może zakład z kimś?

Dobra rywalizacja nie jest zła. Być może jest ktoś, kto średnio wierzy, że w koooońcu nauczysz się tego języka angielskiego (lub innego) i warto się z nim założyć o np. sponsorowanie wyjazdu do SPA, albo o świetną whisky.

Rywalizacja z kimś może wzbudzić w Tobie dodatkową energię i motywację, by udowodnić, że jednak jesteś w stanie sprostać zadaniu. Szkoda też stracić na tym kasę, a darmowy weekend poza domem brzmi całkiem przyjemnie :)

Notuj efekty swojej nauki

Godziny, tygodnie nauki mijają, a wy sami nie jesteście świadomi, czy ten czas spożytkowaliście efektywnie?

Dlatego warto po skończeniu jakiejś części materiału, kiedy uznacie, że już tą część umiecie, zapisać ją w podsumowaniu (ja takie rzeczy wpisuję w programie trello). Fajnie by było pod koniec każdego miesiąca nauki spojrzeć na listę i zobaczyć co już umiecie, np.:

Z miesiąca na miesiąc możemy próbować podbijać stawkę, tak aby wyniki nie były gorsze, czyli znów wracamy do potrzeby rywalizacji (tym razem samym ze sobą). W efekcie możecie sami siebie nakręcać do dalszej nauki, a przecież o to chodzi! :)

A może wyjazd za granicę?

Każdy z nas zna jakieś osoby, które żyły w przeświadczeniu, że znają dobrze jakiś język, do czasu aż nie wyjechali do danego kraju, w którym ten język obowiązuje. Świadomość, że niewiele umiemy względem innych, przy jednoczesnej myśli, że być może kiedyś ten kraj będzie naszym domem, potrafi dać kopa do dalszej nauki.

To samo dotyczy tych, których celem jest po prostu emigracja, lub po prostu praca w innym kraju.

Zapisz się ze znajomym na kurs językowy

Wspólnie raźniej”. To hasło często pojawia się w naszych myślach. Sam nie raz słyszałem opinię, że warto z kimś chodzić na siłownie, bo łatwiej wtedy o motywację do pójścia na kolejne zajęcia. Podobnie rzecz ma się ze szkołą językową. Jeśli chodzimy tam sami, łatwiej jest nam zrezygnować z zajęć w danym dniu, niż zrobić to w świadomości, że na te zajęcia idzie także nasz dobry znajomy. Poza samą warstwą nauki, można się przecież także przy okazji po prostu spotkać i pogadać.

Można się przy tym wymieniać materiałami, wspólnie wykonywać jakieś testy, odpytywać, przypominać o zaległościach, czy “pracach domowych”. Nie ma jak pozytywne nakręcanie się nawzajem.

Przy okazji kursu językowego mogę dodać też, że warto jest pomyśleć o opłaceniu zajęć za cały rok z góry. Trudniej jest wtedy zrezygnować ze szkoły (szkoda kasy).

Zadbaj o miejsce nauki

Dbanie o miejsce do nauki

Photo by Annie Spratt on Unsplash

To bardzo ważne, żeby mieć w trakcie nauki optymalne warunki. Jeśli jest coś co może ułatwić Ci naukę i utrudnić rozpraszanie, to warto to zrobić. A co ma wpływ na to, że co jakiś czas będziesz zerkać na telefon, myśleć o czym innym, w efekcie czego stracisz dużo czasu podczas nauki? Np. to:

  • Ciągłe powiadomienia na telefon - Zablokuj, lub wyłącz telefon na czas nauki
  • Portale społecznościowe i inne serwisy informacyjne - W Internecie można znaleźć różne aplikacje do blokowania takich portali. Niestety odrywają nas od naszej nauki, lub pracy i zamiast spędzić efektywnie na nauce godzinę, siedzimy nad nią trzy z tym samym efektem. To bez sensu! :)
  • Głośna muzyka, włączony telewizor - No nie pomagają, zwłaszcza włączony telewizor. Jeśli chodzi o muzykę, to można, ale np. muzykę relaksującą
  • Bałagan w pokoju / miejscu gdzie zamierzamy się uczyć - no cóż.. posprzątaj! ;)
  • Hałas za oknem - tu wręcz stopery do uszu, lub muzyka (a jaka, napisałem wcześniej) w słuchawkach są konieczne

Jest tego znacznie więcej, ale to częste przykłady tego, co może nas rozpraszać podczas nauki.

Zapisuj kolejne dni w kalendarzu w których się uczyliście

Jest to technika, której celem jest zachowanie ciągłości łańcucha zdarzeń (zdaje się, że wymyślił ją komik Jerry Seinfeld). Polega to na tym, że po wykonanym zadaniu zaznaczamy ten fakt jakoś w kalendarzu. Mając łańcuch takich zaznaczeń, trudno jest nam go przerwać, by go nie zepsuć. Sami się więc nakręcamy na to, że szkoda by było przerywać coś, co widzimy, że trwa od X dni. A to z kolei buduje w nas nawyk i przyzwyczajenie, do tego by poświęcać czas na naukę.

Słuchaj doświadczeń innych

Warto jest rozmawiać, czy nawet słuchać (vlogi, podcasty) ludzi, którzy kiedyś nie umieli języków obcych, ale w końcu się nauczyli i obecnie swobodnie się nimi posługują. Dobrze poznać jakie problemy mieli, z czym mieli największy problem i jak sobie z tymi problemami radzili.

Dotyczy to np. osób, które z dnia na dzień, musieli bez znajomości języka wyjechać do kraju, w którym tym językiem ludzie się komunikują. Takie historie potrafią być bardzo inspirujące!

Podsumowanie

Jak widzisz, jest trochę sposobów jakie możesz wykorzystać gdy zabraknie Ci motywacji do nauki języków obcych. Tak jak wspomniałem we wstępie, część z nich jest na tyle uniwersalna, że możesz je śmiało wykorzystać nie tylko przy nauce języków obcych.

Niezależnie od tego pamiętaj. Nie ma jednego i skutecznego sposobu do nauki języka obcego. Muszą być chęci (motywacja), determinacja i konsekwentna, regularna praca. Wtedy przyjdą efekty. W razie spadku motywacji, zawsze możesz wrócić do tego artykułu :) Powodzenia!

Artykuły powiązane